Google Reader
W związku z faktem, iż Thunderbird nie radzi sobie dobrze z dużą ilością źródeł RSS, a w moim przypadku jest to już 131 linków, przeniosłem całość czytelnictwa na system Google Reader!
Wcześniej przez około tydzień testowałem czytnik Google i czytałem newsy za pomocą obydwu programów… Okazało się, że Thunderbird nie dość, że zabija mi łącze na czas pobierania RSS’ów to jeszcze niektóre z nich wskazuje jako niepoprawne, a niektórych zaś nieaktualizuje pomimo obecności nowych wpisów…
W przypadku Google Reader’a całość ściągania i aktualizacji plików leży po stronie serwera, a po stronie klienta zostaje już tylko dossanie grafik i zdjęć zawartych w ich treści. Wszystko to podane jest w bardzo ładnym interfejsie AJAX’owym.
Wykaz najpopularniejszych skrótów klawiszowych w Google Reader:
- j/k - poruszanie się w dół i w górę na liście wpisów
- o/Enter - otwieranie/zamykanie aktywnego wpisu
- v - otwarcie oryginalnego artykułu
- 1/2 - widok rozszerzony/listy
- gh - skok do “Home”
- r - odświeżenie
W menu po prawej stronie udostępniam swoje kanały RSS w postaci pliku OPML gotowego do importu do Google Reader czy dowolnego czytnika RSS. Możliwe jest też przejrzenie ich online, choć nie jest to już tak przejrzyste jak w czytniku.
Edit: Hehe… jak podaje IDG.pl i PC World Computer tylko 2% użytkowników świadomie korzysta z technologii RSS ![]()
listopad 14th, 2006 at 19:48
Niewiele tych ludzi znających i czytających RSSy …
listopad 15th, 2006 at 4:56
musze sprobowac. dotychczas korzystalem glownie z Wizza i z Własnej Strony Głównej Googla
listopad 15th, 2006 at 10:32
Dodatkowy plus Google Reader’a (w porównaniu z Thunderbirdem czy RSS Readerem do Firefoxa) o którym zapomniałem wspomnieć to fakt, że ma się dostęp do swoich kanałów z każdego komputera na świecie… Zresztą tak jak do wszystkich spersonalizowanych usług Google…